Nowy rok, jak każdy początek, nie musi zaczynać się od wielkich deklaracji, listy celów czy spektakularnych planów. Wystarczy intencja.
Przecież nie wszystko do tej pory układało się idealnie czy zgodnie z planem. Czasem właśnie dlatego, że nie układało się wcale. Dobrze znam taki stan – krótszy lub dłuższy moment, w którym coś się kończy, ale jeszcze nie wiadomo, co się zaczyna. A jednak wszystkie poprzednie lata prowadziły do teraz.
Nowy rok to nowy zbiór. Dni, godzin i momentów, które jeszcze nie wiedzą, kim się staną. I nie wiedzą, jak ważne będą w przyszłości. Nowy rok nie musi przynosić natychmiastowej jasności ani gotowego planu. Czasem wystarczy jedno spokojne założenie: to może być mój czas. I Twój.
7 refleksji na początek drogi
Nowy rok, jak każdy początek, nie musi zaczynać się od wielkich deklaracji, listy celów czy spektakularnych planów. Wystarczy intencja. Czytaj dalej >>
Refleksyjny tekst o życzliwości wobec siebie. O łagodności, która nie zatrzymuje, lecz pozwala iść dalej. Czytaj dalej >>
Refleksyjny tekst o pozwoleniu sobie na coś nowego. O małych zmianach, ciekawości i ruchu bez rewolucji. Czytaj dalej >>
Nowy rok, jak każdy początek, nie musi zaczynać się od wielkich deklaracji, listy celów czy spektakularnych planów. Wystarczy intencja. Czytaj dalej >>
Nowy rok, jak każdy początek, nie musi zaczynać się od wielkich deklaracji, listy celów czy spektakularnych planów. Wystarczy intencja. Czytaj dalej >>
Nowy rok, jak każdy początek, nie musi zaczynać się od wielkich deklaracji, listy celów czy spektakularnych planów. Wystarczy intencja. Czytaj dalej >>
Wybór sposobu patrzenia
Nowy rok, jak każdy początek, nie musi zaczynać się od wielkich deklaracji, listy celów czy spektakularnych planów. Wystarczy intencja.
Przecież nie wszystko do tej pory układało się idealnie czy zgodnie z planem. Czasem właśnie dlatego, że nie układało się wcale. Dobrze znam taki stan – krótszy lub dłuższy moment, w którym coś się kończy, ale jeszcze nie wiadomo, co się zaczyna. A jednak wszystkie poprzednie lata prowadziły do teraz.
Nowy rok to nowy zbiór. Dni, godzin i momentów, które jeszcze nie wiedzą, kim się staną. I nie wiedzą, jak ważne będą w przyszłości. Nowy rok nie musi przynosić natychmiastowej jasności ani gotowego planu. Czasem wystarczy jedno spokojne założenie: to może być mój czas. I Twój.
Nowy rok, jak każdy początek, nie musi zaczynać się od wielkich deklaracji, listy celów czy spektakularnych planów. Wystarczy intencja.
Przecież nie wszystko do tej pory układało się idealnie czy zgodnie z planem. Czasem właśnie dlatego, że nie układało się wcale. Dobrze znam taki stan – krótszy lub dłuższy moment, w którym coś się kończy, ale jeszcze nie wiadomo, co się zaczyna. A jednak wszystkie poprzednie lata prowadziły do teraz.
Nowy rok to nowy zbiór. Dni, godzin i momentów, które jeszcze nie wiedzą, kim się staną. I nie wiedzą, jak ważne będą w przyszłości. Nowy rok nie musi przynosić natychmiastowej jasności ani gotowego planu. Czasem wystarczy jedno spokojne założenie: to może być mój czas. I Twój.
Odwaga na zobaczenie siebie bez roli
Nowy rok, jak każdy początek, nie musi zaczynać się od wielkich deklaracji, listy celów czy spektakularnych planów. Wystarczy intencja.
Przecież nie wszystko do tej pory układało się idealnie czy zgodnie z planem. Czasem właśnie dlatego, że nie układało się wcale. Dobrze znam taki stan – krótszy lub dłuższy moment, w którym coś się kończy, ale jeszcze nie wiadomo, co się zaczyna. A jednak wszystkie poprzednie lata prowadziły do teraz.
Nowy rok to nowy zbiór. Dni, godzin i momentów, które jeszcze nie wiedzą, kim się staną. I nie wiedzą, jak ważne będą w przyszłości. Nowy rok nie musi przynosić natychmiastowej jasności ani gotowego planu. Czasem wystarczy jedno spokojne założenie: to może być mój czas. I Twój.
Nowy rok, jak każdy początek, nie musi zaczynać się od wielkich deklaracji, listy celów czy spektakularnych planów. Wystarczy intencja.
Przecież nie wszystko do tej pory układało się idealnie czy zgodnie z planem. Czasem właśnie dlatego, że nie układało się wcale. Dobrze znam taki stan – krótszy lub dłuższy moment, w którym coś się kończy, ale jeszcze nie wiadomo, co się zaczyna. A jednak wszystkie poprzednie lata prowadziły do teraz.
Nowy rok to nowy zbiór. Dni, godzin i momentów, które jeszcze nie wiedzą, kim się staną. I nie wiedzą, jak ważne będą w przyszłości. Nowy rok nie musi przynosić natychmiastowej jasności ani gotowego planu. Czasem wystarczy jedno spokojne założenie: to może być mój czas. I Twój.
Ten tekst jest częścią cyklu „Intencje, które prowadzą„



