Ewa Widulińśka
Lepiej - Więcej - Maksymalnie - Ewa Widulińska

Wartości mojego życia

Ewa Widulińska

Dziś każdego dnia żyję wdzięczna za to, co teraz mam i za to, co przede mną życie niesie. Różnorodnie. Albo obficie.

A to oznacza, że bez względu na to, ile zasobów aktualnie posiadam, zawsze jest więcej wokół mnie.
Bo przecież nie tylko o więcej pieniędzy chodzi każdego dnia, ale też o więcej możliwości, więcej szans, więcej miłości i nadziei więcej. I to właśnie te wartości stanowią dla mnie o obfitości życia i właśnie za nie wszystkie wdzięczna jestem każdego dnia.

Ewa Widulińska w Chicago, IL, USA
Ewa Widulińska na plaży w Turcji

Kim jestem - moje DNA

Są w życiu momenty zwrotne, po których nic już potem takie samo nie jest. Ale też to właśnie one pozwalają dostrzec inną perspektywę i dają nowe możliwości.

Miałam 30 lat, rodzinę, własne, wymarzone biuro podróży, dwóch pracowników. Wszystko było poukładane i miało sens.

W piękne majowe popołudnie przerażony mój starszy syn Łukasz chaotycznie tłumaczył jak to się stało. Że nie mógł nic zrobić, że nagle i co teraz będzie…

gps

Ścieżka dokonań i spełnionych marzeń

Ewa Widulińska, GPS, Ścieżka dokonań i spełnionych marzeń

GALERIA

Osoby, od których nauczyłam się najwięcej

Ewa Widulińska, GPS, Osoby, od których nauczyłam się najwięcej
Książki Johna C. Maxwella

Pierwsza książka Johna Maxwella „Być Liderem”, którą z wypiekami na twarzy czytałam w 1996 roku, była w tamtym czasie jedyną książką, którą napisał. Została przetłumaczona na język polski, tak, jakby specjalnie dla mnie.

Odkrywcze rozumienie bycia liderem, prowadziło mnie krok po kroku. Wywarło ogromny wpływ, dzięki któremu stworzyłam organizacje, które funkcjonują do dziś. 23 lata później w Orlando na Florydzie, znów z wypiekami na twarzy, opowiadałam John'owi tę historię.

Do dziś John Maxwell ma na swoim koncie kilkadziesiąt publikacji i wciąż pisze.

Ewa Widulińska z Johnem Maxwellem w Orlando, FL, USA
Ewa Widulińska z Januszem Widulińskim

Janusz - mój przyjaciel i moje lustro. Pierwszy recenzent wszystkiego. Po chwili akceptuje każdy mój pomysł, nawet taki „niemożliwy" albo "nierealny”. Jest w moim życiu od „zawsze”. Wielkie wsparcie albo Anioł Stróż. Ktoś, bez kogo nie byłoby mnie.

"Jej wizja jest zawsze większa niż przeszkody, które musi pokonać. Podziwiam jej konsekwencję i precyzję w działaniu, otwartość na nowe możliwości i to, że chętnie dzieli się swoim doświadczeniem inspirując innych do działania. Wspaniały edukator i mówca. Jednocześnie ciepła, kobieca i rodzinna. Ewa."

- Janusz Widuliński